Nvidia GeForce 10XX

Rok 2016 obfitował w wysyp nowych kart graficznych od dwóch największych ich producentów. Firma NVidia zaprezentowała rodzinę kart Geforce z chipsetem pod nazwą Pascal a Radeon przedstawił nowe karty graficzne RX ze swoim chipem pod kodową nazwą Pascal. W tym artykule chciałbym wam przybliżyć serię kart od amerykanów z Santa Clara czyli serię Geforce 10xx.

nvidia_logo_3d

Od lat NVidia przyzwyczaiła nas do nazewnictwa oraz oznaczeń liczbowych swoich produktów. Ich topowe komercyjne modele kończyły się cyfrą 80 a wraz ze spadkiem wydajności, ich oznaczenie malało. Miało to miejsce we wszystkich seriach od ponad 10 lat. I tak, w poprzedniej serii najbardziej wydajną kartą była Geforce 980 a najsłabszą, na której można było zagrać w miarę nowe tytuły była karta z oznaczeniem 950 (dla uproszczenia, celowo pomijam ich wariacje z oznaczeniami Ti/GTX itd.). W najnowszej serii jest podobnie, ale moim zdaniem użycie tego samego nazewnictwa w tym przypadku, jest swego rodzaju oszustwem ze strony producenta. Już na pierwszy rzut oka na wydajność kart widać, że model 1070 jest następcą nie modelu 970 ale 980. Jest on od tego, wyższego modelu 980 poprzedniej generacji o jakieś 25% szybszy (co sugeruje ewolucyjny skok wydajności w danej klasie kart) a dodatkowo, jest sprzedawany w tej samej półce cenowej co zdecydowanie sugeruje, że są to karty z tej samej klasy. Oznacza to, że cena 1080, która na dzień dzisiejszy oscyluje w granicach 3000-3500zł jest dużo, dużo wyższa, niż 980 w momencie premiery. Uczciwym posunięciem ze strony NVidia byłoby wprowadzenie dodatkowego oznaczenia 1090 i przesunięcie wszystkich innych nazw o 10 w górę. 1080 stał by się 1090, 1070 to 1080 itd. Cena i wydajność na to wskazują, a przez co klient, przyzwyczajony przez firmę do tego typu oznaczeń, czuł by się mniej zagubiony i wiedział by jakiej wydajności może oczekiwać po danej karcie.

Marketingowe naciąganie nie zmienia faktu, że seria kart Geforce 10xx to naprawdę najlepsza pozycja na rynku, zarówno pod kątem wydajności, jak również kultury pracy oraz poboru energii. Wykonane w technologii 16 nm FinFET chipy dają się taktować, w najwyższych modelach, zegarem nawet 1800Mhz. Zawierają od 640 dla wersji 1050 do aż 2560 w wersji 1080 procesorów strumieniowych. Taktowanie pamięci GDDR5 waha się od 6,6Ghz do 10Ghz.

W zależności od głębokości naszych portfeli musimy wydać od 600zł za najsłabszą wersję karty nVidia, aż po grubo ponad 3000zł. Najbardziej rozsądne, są jak zawsze rozwiązania pośrednie. Karta 1060 pozwoli nam zagrać w praktycznie wszystkie tytułu w rozdzielczości full HD w wysokich detalach. Dla rozdzielczości UHD, graniu w min. 60 klatkach, trzeba już zainwestować w min. model 1070.

Author: admin

Udostępnij artykuł na: