Wyburzenia wielkiej płyty w Moskwie

W całej Rosji ma dojść do wyburzenia bloków z lat 50 i 60, taki pomysł postanowił zrealizować Putin. Są to bloki zwane „Chruszczowkami”, budowane za czasów Nikity Chruszczowa. Generalnie są bloki pięciopiętrowe wybudowane z płyty i gotowych elementów. Były one budowane na terenie Rosji i miały zaspokoić potrzeby wyżu demograficznego. Nie były to jakieś komfortowe mieszkania, zwykle składały się z 2 pokoi i kuchni o metrażu około trzydziestu paru metrów. Ważnym elementem mieszkań była kuchnia, gdzie w porównaniu do domów budowanych za Stalina nie było takich luksusów. „Stalinówki” miały wspólną kuchnię i łazienkę, dla kilku mieszkań, więc zawsze był jakiś sąsiad, który słyszał co się dzieje w mieszkaniu obok, dzięki czemu mógł swobodnie donosić na innych sąsiadów. Natomiast Chruszczowki dawały już dużo większy komfort dla rodziny w postaci własnej kuchni i łazienki. Niestety mieszkania w blokach Chruszczowa były małe i ciasne, a w dodatku wiecznie niedogrzane. Rosjanie pogardliwe nazywali je lodówkami Chruszczowa albo „chruszczobami” czyli slumsami (od „truszczobów”), gdyż posiadały one wentylowaną z zewnątrz wnękę do chłodzenia żywności. Zakładano, że bloki tego typu będą budowane na okres przejściowy i dlatego ich żywotność została obliczona na 25 lat. To stosunkowo niewiele w porównaniu z blokami budowanymi w latach 70 i 80 z wielkiej płyty, które mają postać 100-150 lat.

W tej chwili są one jedną z tańszych opcji do zamieszkania, obecnie są zamieszkiwane przez emerytów i osoby napływające z mniejszych miast, a także emigrantów. Zakup takiego mieszkania w Moskwie wynosi około stu  tysięcy dolarów, więc wcale nie tak mało, ale jednak najtaniej w bogatej stolicy. Bloki próbowano jeszcze unowocześniać ocieplając je i dobudowując jeszcze jedno piętro, lecz modernizacja niewiele dał a część bloków zaczęła się rozsypywać.

Do ich likwidacji przyczynił się Putin, który zlecił ich wyburzenie Siergiejowi Sobianinowi, merowi Moskwy. Sobianin jest jednym z zaufanych ludzi Putina znanym z rządów twardą ręką, który wcześniej skutecznie pozbył się budek i mini barów z moskiewskich ulic. Tak samo miało być w przypadku bloków i wydawałoby się, że to zadanie nie należy do trudnych, gdyż ludziom obiecano w zamian mieszkania w nowszych i bardziej komfortowych lokalizacjach. Tymczasem reforma putinowska wywołała wśród mieszkańców falę protestów, gdyż władza zaczęła działać pośpiesznie i bez żadnych konsultacji społecznych, dając mieszkańcom na załatwienie wszystkich spraw dwa miesiące. Dlatego też Putin ustąpił i ogłosił, że wstrzymuje się reformę mieszkaniową.

Author: admin

Udostępnij artykuł na: